Co najbardziej motywuje ludzi do chętnej i efektywnej pracy? Pozornie odpowiedź jest bardzo prosta: pieniądze. Czyżby?!
Miałem przywilej przez wiele lat współpracować oraz prowadzić różnego rodzaju organizacje wolontariackie. To, co wśród nich zauważyłem to fakt, że pracujący tam za darmo ludzie wkładają więcej serca i działają efektywniej niż w swoich miejscach pracy. Dlaczego tak jest?
Dobrze obrazuje to znana historia z życia Tomasza Edisona. Pod koniec życia zmuszony przez swoją drugą żonę Minę poszedł do lekarza, który zalecił mu przez miesiąc odpoczynek, ze względu na jego wyczerpany intensywną pracą organizm. Na drugi dzień rano Edison jak zwykle udał się do swojej pracowni. Zapytany gdzie idzie odpowiedział, że zgodnie z zaleceniem lekarza do miejsca gdzie najbardziej odpoczywa, czyli do… swojej pracy. Czy jego zapał i entuzjazm, z którym wykonywał swoją pracę przekładał się na jej efektywność? W „Wikipedii” czytamy o nim następujące zdania: „Jeden z najbardziej znanych i twórczych wynalazców na świecie, przedsiębiorca. Dorobek założonych i administrowanych przez niego laboratoriów to około 5 000 patentów, z których 1093 wystawionych jest na jego nazwisko.”
Główny powód, dla którego ludzie z entuzjazmem i skutecznie wykonują swoją pracę jest satysfakcja, jaką odczuwają z jej wykonywania. Na poczucie satysfakcji składają się trzy kluczowe elementy:
- wykonywanie tego, co się lubi
- atmosfera panująca w pracy
- odpowiednie wynagrodzenie
Prosty test czy pracownik jest na właściwym miejscu wygląda następująco:
- Należy wypisać wszystkie czynności, jakimi zajmuje się dany człowiek w swoim miejscu pracy.
- Przy każdym z nich trzeba określić poziom jego kompetencji i zaangażowania.
- Należy czynności pogrupować na 2 kategorie: istotne w danym miejscu pracy i mniej istotne.
- Należy przyjrzeć się czy w istotnych zadaniach wykonywanych w danym miejscu pracy jest odpowiedni poziom kompetencji i zaangażowania. Mamy tutaj 4 możliwości:
· odpowiednie kompetencje i małe zaangażowanie – przeciętny pracownik, co przy niektórych stanowiskach pracy (szczególnie tych wymagających mniej kreatywności) jest wystarczające
· małe kompetencje i duże zaangażowanie – właściwy człowiek, ale na niewłaściwym miejscu. Jego entuzjazm pokazuje, że zależy mu na firmie, ale trzeba mu znaleźć inne miejsce pracy. Prawdopodobnie wśród zajęć mniej istotnych są takie, które mogłoby być jego głównym zajęciem ewentualnie można spróbować podszkolić pracownika.
· małe kompetencje i małe zaangażowanie – hm... jeśli jesteś pracodawcą to sam wiesz, co zrobić…
- Następnie przyglądamy się zajęciom mniej istotnym, które wiążą się z danym stanowiskiem pracy. Mamy tu również 4 możliwości:
· duże kompetencje i małe zaangażowanie – można zostawić albo delegować te czynności innej osobie; ważne jest by tych mniej istotnych czynności w danym miejscu pracy nie było więcej niż tych istotnych
· małe kompetencje i duże zaangażowanie – trzeba albo podszkolić pracownika albo delegować zadania innej osobie
· małe kompetencje i małe zaangażowanie – tu w zależności od tego jak pracownik wykonuje swoje podstawowe obowiązki można albo ten rodzaj zadań delegować, albo pracownika przenieść na inne miejsce albo zwolnić.
Wszystko, co uda się rozłożyć na czynniki pierwsze wygląda na prostsze niż wtedy, gdy patrzymy na problem bardzo abstrakcyjnie np. „nasi pracownicy nie chcą dobrze pracować”. Pytanie brzmi: „dlaczego?”. Jakie z czynników składających się na motywację pracowników nie funkcjonują dobrze? Najłatwiej jest, kiedy właściwi ludzie są na właściwych miejscach. Pomyśl o firmie, w której wszyscy pracują zgodnie ze swoimi umiejętnościami oraz pasją? Albo przynajmniej większość, lub chociaż kluczowe osoby!
Pamiętam jak parę lat temu mój znajomy przyszedł do mnie z problemem. Jego firma tak się rozrosła, że zarabiał w miesiąc tyle, ile kiedyś w rok i jak się domyślasz to nie był ten problem. Natomiast czuł coraz większą frustrację... Dlaczego? Gdy rozłożyliśmy problem na czynniki pierwsze (jak widzisz to moja ulubiona metoda) i porównaliśmy to, czym zajmował się na początku firmy z tym, czym zajmuje się teraz, to były to zupełnie różne kompetencje. Rozwiązanie stało się jasne i bardzo proste. Zatrudnił dwie osoby, które przejęły jego kompetencje, a sam wrócił do swojej ulubionej czynności, czyli planowania strategicznego. Efekt? Wrócił entuzjazm do pracy, a firma rozrosła się jeszcze bardziej. A w życiu prywatnym? Co zmienia się w życiu prywatnym, gdy w miejsce nieustannej frustracji pojawia się entuzjazm?
Jeżeli chciałbyś wiedzieć więcej polecam dwie rewelacyjne książki: „Teraz odkryj swoje silne strony” (M. Buckingham; D. Clifton) i „Od dobrego do wielkiego” (J. Collins). Natomiast jeżeli chcesz wprowadzić takie zmiany w swojej firmie lub życiu zawodowym to zapraszam na szkolenie „Jak skutecznie i z entuzjazmem wykonywać swoją pracę.” www.bbgroup.com.pl/entuzjazm
Uczyń pasję twoją pracą a nigdy nie będziesz musiał chodzić do pracy!
Andrzej Burzyński, Trener

